ETV Ulubiona 2:8 Green Data

Sezon: Wiosna 2018
Data spotkania: 20.06.2018, środa 22:20
Wynik: 2:8
Wynik do przerwy: 0:3
Koniec zwycięskiej passy Ulubionej!

Wydawało się że tej siły nikt już w ELIT VI Lidze nie powstrzyma. A jednak, po ciężkim boju, naznaczonym krwią i bohaterstwem, zawodnicy Green Data dokonali niemożliwego. Drużyna ETV Ulubiona po niesamowitej serii jednego spotkania bez porażki uległa walczącej o mistrzostwo drużynie przeciwników.

 

Zupełnie bez żartów, ekipa Niszczycieli Dokumentów, od samego początku ruszyła do zdecydowanych ataków. Już w drugiej minucie błąd obrony ETV Ulubiona wykorzystał Piotr Panas, pakując piłkę do bramki. Kolejna bramka była tylko kwestią czasu, jednak świetnie w bramce spisywał się Emil Kopański. Każdy mur jednak kiedyś upada, więc w 14 minucie piłkarze Granatowych cieszyli się z kolejnej bramki. Tym razem udany kontratak bramką po podaniu Jakuba Wolskiego zakończył Grzegorz Pudło, który minutę później po bardzo podobnym kontrataku obsłużył celnym podaniem Mateusza Mielnika, który także nie zmarnował okazji. I gdy wydawało się że od tego momentu ruszyła fala której nikt nie zatrzyma, to do przerwy zawodnikom Green Data nie udało się trafić po raz kolejny, gdyż za każdym razem gdy stawali oko w oko z Emilem Kopański, brakowało albo celności, albo szczęścia. Na przerwę Ulubieńcy schodzili więc z korzystnym wynikiem 0:3, dającym nadzieję na dobry rezultat.

 

Tą na początku drugiej odsłony chciał niespodziewanie zakłócić Mateusz Romian, gdy w stylu Thiago Cionka niemal pokonał własnego bramkarza. Nie udało się jednak, piłka o kilka centymetrów minęła bramkę ETV Ulubiona. Dosłownie chwilę później zawodnicy Green Data sami wypracowali sobie kolejną bramkę, gdy piękną długą piłkę do Jakuba Wolskiego puścił Bartek Sitkiewicz, a ten zostawił bramkarza Ulubieńców na straconej pozycji. Zupełne zaskoczenie nastąpiło jednak minutę później, bowiem to ETV Ulubiona doszła do głosu. Mateusz Romian tym razem zaatakował właściwą bramkę i po przeprowadzeniu rajdu prawą stroną boiska posłał wypieszczone podanie do Michała Bartnickiego, który sprawił że nadzieja wlała się w serce Ulubieńców. Tą jednak zabił w 28 minucie Grzegorz Pudło, po kolejnym zabójczym kontrataku wykorzystując podanie Piotra Panasa. Na 6 i 7:1 podwyższyli niedługo później kolejno Bartek Sitkiewicz i Jakub Wolski. Zawodnicy Ulubieńców nie poddawali się jednak łatwo, i trzy minuty przed zakończeniem spotkania pięknym wolejem popisał się Michał Bartnicki, który tego dnia stanowił o sile ofensywnej Białych. Radość z bramki nie trwała jednak długo, ponieważ na 8:2 podwyższył jeszcze Bartek Sitkiewicz, ustalając wynik końcowy spotkania

 

Plusy:
- atmosfera w drużynie ETV Ulubiona - Ci ludzie naprawdę cieszą się piłką nożną, i mimo wielu niepowodzeń w tym sezonie nie sposób trzymać za nich kciuków ze względu na ich dystans do siebie i zwyczajną sympatyczność całej ekipy
- zgranie ofensywne piłkarzy Green Data - Fantastycznie zbudowana drużyna, w której naprawdę wszystko z przodu się zgadza. Piłkarze wiedzą jak grać, do kogo i kiedy grać, nie zostawiając przeciwnikom złudzeń

 

Minusy:
- nie dostrzeżono - Mimo jednostronnego wyniku wszyscy bawili się świetnie. Obyło się bez fauli, napiętej atmosfery ani innych niepotrzebnych rzeczy. Po prostu grano w piłkę.

 

Zawodnik Meczu: Grzegorz Pudło [Green Data]
Nazwisko zupełnie nieadekwatne do jego gry na boisku piłkarskim. Nie pudłuje prawie nigdy, zarówno gdy musi trafić do bramki, jak i obsłużyć celnym podaniem swojego partnera z zespołu. W dzisiejszym meczu miał udział przy pięciu bramkach, co chyba dobitnie pokazuje jak duży wpływ ma na siłę ognia Green Data.



Zawodnicy:


ETV Ulubiona
Imię i nazwisko    Gole  Asysty  Faule  Obrony   
Damian Borowiec  
Emil Kopański   20 
Maciej Adam  
Mateusz Romian   1 
Michał Bartnicki   2 
Michał Szostak  
Piotr Niciporuk   1  1 
Tomasz Obrępalski   1 
RAZEM:   2 2 2 20
Green Data
Imię i nazwisko    Gole  Asysty  Faule  Obrony   
Bartek Sitkiewicz   2  1 
Grzegorz Pudło   2  3 
Jakub Wolski   2  2  1 
Kuba Zielewicz   7 
Mateusz Mielnik   1 
Michał Śliwiński  
Piotr Panas   1  1 
Piotr Rybarczyk  
RAZEM:   8 7 1 7