MENARD 4:2 ETV Ulubiona

Sezon: Wiosna 2018
Data spotkania: 04.06.2018, poniedziałek 21:35
Wynik: 4:2
Wynik do przerwy: 1:0
Mecz na przełamanie dla MENARD

Ponoć ostatni będą pierwszymi, więc do meczu ELIT VI Ligi pomiędzy ostatnią w tabeli drużyną MENARD, a przedostatnią ETV Ulubiona podchodziliśmy jak do prawdziwego piłkarskiego święta. Oba zespoły zażarcie pragnęły przełamania i zdobycia pierwszych punktów w tym sezonie.

Od początku spotkania oglądaliśmy typowy, męski mecz walki. Gra toczyła się głównie w środku pola, a piłkarze obu zespołów próbowali znaleźć jakąś lukę w konstrukcji defensywnej przeciwnika. Wystarczyła chwila dekoncentracji, aby mecz otworzył się za pomocą jednej składnej akcji. Do tej nie doszło, jednak w 8. minucie spotkania z błędu zawodników ETV skorzystał Paweł Ruszczyk, zza pola karnego strzelając bramkę ładnym, mierzonym uderzeniem.

Reprezentanci ETV nie do końca wiedzieli jak zareagować na straconego gola i dali się zepchnąć do defensywy. W bramce doskonale pracował jednak Olaf Lang, który kilkukrotnie ratował skórę swoim przyjaciołom z zespołu. Sam także nie ustrzegł się poważnego błędu - wyrzucona przez niego z ręki piłka po odbiciu się od przeciwnika powędrowała obok bramki i na szczęście nie byliśmy świadkami wyczynu Lorisa Kariusa z finału Ligi Mistrzów.

Prawdziwą Ligę Mistrzów zaprezentował nam jednak bramkarz Czerwonych. Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy popisał się wybitnym długim podaniem do Patryka Niezgódki, któremu nie pozostało nic innego jak wpakować piłkę do bramki ETV.

Nasi Ulubieńcy wzięli się w garść i zaczęli odrabianie strat. W 35. minucie zagranie Kuby Majewskiego z rzutu rożnego odbiło się w gąszczu obrońców tak, że piłkę do siatki wpakował Maciej Huzarski. Formalni gospodarze tego spotkania odpowiedzieli jednak błyskawicznie, a po faulu Majewskiego rzut karny pewnie wykorzystał Paweł Szypulski.

ETV zdołało wyprowadzić kolejny cios, którego autorem był Maks Kardas, jednak MENARD po raz kolejny odpowiedział. Podanie Norberta Kurka na minutę przed końcem spotkania wykorzystał Piotr Ziółkowski, ustalając wynik końcowy na 4:2. Menard w końcu się przełamał, a ETV Ulubiona wciąż musi czekać na swoją szansę. Nic nie może przecież wiecznie trwać.

PLUSY:
- Postawa bramkarza ETV Ulubiona - 21 skutecznych interwencji Olafa Langa mówi samo za siebie. Gdyby nie on, jego drużyna mogła przegrać ten mecz dużo wyżej
- dobry występ Kuby Bielickiego - Bramkarz ekipy MENARD nie dość, że prawie zawsze był na posterunku, to popisał się długim podaniem w stylu najlepszych włoskich obrońców i może zanotować sobie na koncie asystę

MINUSY:
- Chaos w grze ETV w pierwszej połowie - Postronnemu widzowi mogło się wydawać, że Ulubieńcy wystawili dzisiaj dwie drużyny. W pierwszej połowie momentami zupełnie zagubioną i bez pomysłu, w drugiej zaś pewną siebie i grającą z werwą. Teraz pozostaje zrobić tak, żeby grała tylko ta druga.

Zawodnik meczu: Jakub Bielicki [MENARD]
Można go chwalić bez przerwy. Pewny punkt swojej drużyny, a wiadomo, że najlepsze zespoły buduje się zaczynając od bramki.



Zawodnicy:


ETV Ulubiona
Imię i nazwisko    Gole  Asysty  Faule  Obrony   
Damian Borowiec  
Maciej Adam  
Maks Kardas   1 
Mateusz Romian  
Olaf Lang   25 
Piotr Niciporuk  
Tomasz Obrępalski  
RAZEM:   1 0 0 25
MENARD
Imię i nazwisko    Gole  Asysty  Faule  Obrony   
Jacek Klepaczka  
Jakub Bielicki   1  12 
Marcin Biliniak  
Norbert Kurek   1 
Patryk Niezgódka   1  2 
Paweł Ruszczyk   1 
Paweł Szypulski   1  1 
Piotr Ziółkowski   1 
Przemysław Wyrzykowski  
RAZEM:   4 2 3 12